Bogaty świat mody w CH Wola Park

WP1Elegancja, styl, niebanalne kolekcje? Centrum Handlowe Wola Park regularnie powiększa swoją ofertę. Od niedawna na terenie Centrum znajdziemy markę Próchnik, salę zabaw Kubusiowo, salon Butik oraz odnowione punkty Time Trend, Happy Mum i Poczty Polskiej.

Do końca roku grono najemców powiększy także marka 4F. Zapraszamy do Wola Parku!

1 grudnia na parterze został otwarty nowy salon Próchnik (pow. 84,70 m2). Ta znana i ceniona marka ma w ofercie produkty skierowane do męskiej części klientów, w tym duży wybór eleganckich marynarek, koszul i garniturów. Panów na pewno zainteresuje też informacja o nowej lokalizacji salonu Willsoor z elegancką modą męską (pow. 37 m2) na pierwszym piętrze.

Kolejną nowością CH Wola Park jest sala zabaw Kubusiowo (pow. 261,4 m2), zaprojektowana tak, aby dzieci w różnym wieku mogły się bawić bezpiecznie na specjalnie stworzonym placu zabaw. Przyszłe mamy mogą cieszyć się wyremontowanym salonem Happy Mum. Renowację przeszły także punkty Time Trend oraz Poczty Polskiej.

To nie koniec zmian. Od 4 grudnia grono najemców Wola Parku wzbogaciła marka Butik.

W zlokalizowanym na pierwszym piętrze salonie Butik (pow. 123,4 m2) znajduje się odzież oraz dodatki adresowane do młodych kobiet. Oferta obejmie również linie okazjonalne: sylwestrowe i walentynkowe. Niebawem kolejne premiery w Wola Parku – do swojego salonu, jeszcze w tym roku, zaprosi polska marka 4F (pow. 150,6 m2, 1 piętro) mająca w ofercie wysokiej klasy odzież i akcesoria sportowe. To świetna propozycja dla utalentowanych i pełnych pasji ludzi, łącząca światowe trendy z nowoczesnymi technologiami, tworząc wyjątkowe sportowe kolekcje na każdy sezon i okazję.

Wszystkie osoby ceniące sobie elegancję, dobrą jakość wykonania, poszukujące w modzie podkreślenia własnego stylu w zgodzie z najnowszymi trendami, z pewnością znajdą coś dla siebie w bogatej ofercie Wola Parku. Serdecznie zapraszamy do nowych salonów!

1 KOMENTARZ

  1. sklepów przybywa, centra handlowe i galerie powstają jak grzyby po deszczu, a w sklepach pełno klientów. Mówi się, ze bieda – ja jakoś biedy nie widzę. Ostatnio jak byłem w Arkadii to myślałem, że mnie ludzie zatratują – tłumy ludzi z pełnymi rękami zakupów. Z gęby jakby Polacy.