W salonach Gatta wystartowały noworoczne wyprzedaże

Okres świąteczno-noworoczny uwielbiamy za święta, sylwestrowe szaleństwo i za… wyprzedaże. To właśnie w tym czasie możemy bowiem upolować naprawdę niezłe okazje. Ceny spadają o 30, 40, a nawet 50%. Oto jakie promocje dla swoich klientów przygotowała marka Gatta.

Topnieją ceny rajstop

Choć śniegu za oknem brak, temperatura nas nie rozpieszcza, a z początkiem roku spadnie mocno poniżej zera. Dobrze jest mieć wtedy pod ręką ciepłe, otulające rajstopy – np. OMBRE, TWEEDY, LOOK OVER czy UP&GO. Jeśli lubimy poszaleć z wzorem na nogach, postawmy na model NICOLE lub LORETTA. Z kolei dla tych pań, które jeszcze nie upolowały swoich sylwestrowych lub karnawałowych dodatków idealne będą rajstopy GIRL-UP lub ROXANNE. Wszystkie kosztują teraz aż o 30% mniej.

Noworoczna wymiana garderoby

Wyprzedaże to najlepszy czas na gruntowną zmianę naszej garderoby. Możemy bowiem często za połowę regularnej ceny kupić sukienkę, bluzkę lub spodnie, które od dawna się nam podobały. Jak na przykład sukienka dzianinowa SOFIA w super modnym kolorze marsala (za 139,90 zł) czy szare, błyszczące legginsy GAJA (za 83,90 zł). Dobrze jest też polować na wyprzedażach na rzeczy uniwersalne i ponadczasowe – jak na przykład czarna sukienka TULIA (za 119,90 zł) czy szara spódnica HEBE (za 89,90 zł), które będą modne niezależnie od zmieniających się trendów. Ceny odzieży z kolekcji Gatta objętej wyprzedażową promocją są obecnie niższe o 30%.

Powitaj Nowy Rok w nowej bieliźnie

Zwłaszcza, że obecnie do każdego biustonosza z kolekcji Gatta Intimate promowanej przez ambasadorkę marki Justynę Steczkowską majtki kosztują tylko 1 zł. Komplet ekskluzywnej bielizny kupimy więc już za 90,90 zł.

A dla maluszków

W salonach Gatta spadają też ceny produktów dla dzieci. Jesienno-zimowa kolekcja rajstop Gatta Cottoline na początku roku będzie tańsza o 20%, a modele z kolekcji Disney aż o 40%. Rajstopy z tej linii można więc kupić już za 11,90 zł.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here